Michalina przeżyła 20 lat małżeństwa bez rozkoszy. "Czekałam na upragnione małżeńskie spełnienie" [TEKST ARCHIWALNY]
Około trzydziestki, żeby jakoś otrząsnąć się z marazmu, wymyśliłam sobie, że skoro już straciłam szansę na bycie "porządną dziewczyną", to chociaż dam przyjemność ciału, które przy dużym temperamencie domagało się zaspokojenia. Wpadałam w przelotne romanse.
Violetta Nowacka